Czarniecczycy ponownie w Sindelfingen

Już po raz siedemnasty młodzież I Liceum Ogólnokształcącego im. Stefana Czarnieckiego  w Chełmie udała się do Sindelfingen w Niemczech. W dniach 26.04.-3.05. 2016 r. polscy uczniowie gościli u swoich niemieckich przyjaciół. Nasz wyjazd był możliwy dzięki finansowemu wsparciu rodziców uczniów wyjeżdżających, Urzędu Miasta Chełm,  Rady Rodziców przy I LO oraz Polsko- Niemieckiej Współpracy Młodzieży z Warszawy.

Tym razem historię, kulturę i życie codzienne Badenii- Wirtembergii poznawali  czarniecczycy z pierwszych klas naszego liceum. Byli to: Mikołaj Wiorko i Weronika Skibinska z klasy I a , Ada Bałabas i Natalia Rac z klasy I b, Ola Betiuk, Ola Starzomska i  Diana Gradus z klasy I d, Julia Pogoda z klasy I e oraz Michał Kryszczuk, Filip Mazur, Bartosz Piech z klasy I f. Uczniowie przebywali za granicą pod opieką p. Małgorzaty Mozel i p. Wiesławy Mazurek.

Jedenastoosobowa grupa zobaczyła, jak uczą się ich rówieśnicy, zwiedzała Sindelfingen, Stuttgart (np. muzeum mercedesa),Tybingę, Ludwigsburg oraz poznała warunki życia, kuchnię Niemców, mieszkając przez osiem dni u swoich przyjaciół. Najwięcej czasu na bliższe poznanie siebie mieli młodzi ludzie podczas weekendu, który zaplanowali i spędzili wraz z rodzicami swoich koleżanek i kolegów. Możliwości było wiele – jedni zwiedzali fabrykę mercedesa, inni fabrykę czekolady Rotter Sport, ogród zoologiczny Wilhelma czy wesołe miasteczko w Stuttgarcie. Część uczniów mogła bardziej zżyć się z przyjaciółmi, gdyż zna ich dłużej – bo pierwsze kontakty nawiązała we wrześniu ubiegłego roku, gdy Niemcy z opiekunami gościli w Chełmie. Niektórzy pozostawali w kontakcie od września do kwietnia, korzystając z różnych możliwości, jakie daje Internet i dobra znajomość języków obcych: niemieckiego i angielskiego. Pobyt pozwolił przekonać się, że u naszych zachodnich sąsiadów jest bezpiecznie i spokojnie, a imigranci tam mieszkający nie są uciążliwi i nie stwarzają zagrożenia. Choć niektórzy mieli wątpliwości i obawy, podczas pobytu w Sindelfingen i okolicach zmienili zdanie na temat zagrożeń w Niemczech. Młodzież polska bardzo ciepło została przyjęta przez burmistrza miasta, który na zakończenie spotkania wyraził nadzieję, że młodzież może spotka się z mieszkańcami Sindelfingen już niedługo w Chełmie, gdyż na początku lipca do naszego miasta przyjedzie czterdziestoosobowa grupa zaproszona na tegoroczne Dni Chełma. Tym samym burmistrz pan Vöringer wyraził radość, że współpraca Sindelfingen i Chełma jest szeroka. Czarniecczycy będą mogli jeszcze wielokrotnie podtrzymywać swoje przyjaźnie lub zawierać nowe, bo już we wrześniu nastąpi kolejna wizyta Niemców. Chętnych do przyjazdu jest dużo, niektórych już poznaliśmy ,goszcząc w Goldberg gimnazjum.


Uczniowie o wymianie...


W dniach 26 kwietnia - 3 maja 2016 roku uczestniczyłem w wymianie uczniów naszego liceum z gimnazjalistami z Sindelfingen - miasta w Niemczech. Była to dla mnie niesamowita przygoda, szczególnie że po raz pierwszy wyjechałem za granicę. Wycieczka została doskonale zorganizowana. Część czasu poświęciliśmy zwiedzaniu. Byliśmy w muzeum mercedesa, w zamku w Ludwigsburgu. Jeden dzień spędziliśmy oglądając szkołę i spacerując po Sindelfingen. Brałem również udział w kilku lekcjach. Największą uwagę zwróciłem na religię w Niemczech, która przypomina polską lekcję etyki czy filozofii metafizycznej. Mieliśmy również dużo czasu wolnego, który wykorzystaliśmy na integrowanie i poznawanie się. Mogliśmy poćwiczyć język i poznać zwyczaje panujące w Niemczech. Byliśmy na kręglach, na Beer Festival - w ogromnym wesołym miasteczku. Bawiliśmy się wspaniale. Najbardziej spodobało mi się w Tübingen. Jest to piękne miasto o malowniczym, górskim położeniu, przez które płynie rzeka Neckar. Moją uwagę zwrócił rynek. Kamienice i domki znajdujące się tam zostały zbudowane w typowym niemieckim stylu. Na szczycie pobliskiego wzgórza znajduje się zamek, który przekształcono w uniwersytet. Miałem stamtąd niesamowity widok na całe miasto. Ostatniego dnia nasze niemieckie koleżanki zrobiły dla nas ognisko pożegnalne. Trudno nam było się z nimi rozstawać. Z wielką chęcią pojechałbym tam za rok. Wszystkich zachęcam do uczestnictwa w wymianie. Ten rodzaj wycieczek jest o niebo lepszy i ciekawszy niż wyjazdy samotne czy organizowane przez biuro podróży.

Filip Mazur 1f


Wymiana międzynarodowa jest świetnym sposobem na podszkolenie zarówno języka niemieckiego jak i angielskiego. Ponadto podczas wyjazdu poznać można niemieckie zwyczaje i tradycje oraz tradycyjne jedzenie. Zajęcia w szkole również okazały się inne, ale interesujące. Miałem okazję uczestniczyć w lekcjach o naukach przyrodniczych. Sale miały nowoczesne wyposażenie, a informacje z książki można było zastosować w praktyce. Według mnie , każdy, kto choć trochę zna język angielski, może uczestniczyć w takiej wymianie międzynarodowej, na przykład w celu doskonalenia swojej znajomości języka angielskiego. Wszystkie chwile tam spędzone wspominam bardzo dobrze, a przyjaźnie nawiązanie za granicą przetrwały aż do teraz. Pozdrawiam Mikołaj Wiorko 1a Współpraca między naszą szkołą a szkołą w Sindelfingen trwa od dawna. Dwa razy do roku uczniowie polscy jak i niemieccy spotykają się ,aby nawiązać znajomości i świetnie spędzić czas. Na wiosnę przyszła na nas kolej ,żeby odwiedzić naszych przyjaciół w sąsiednim kraju. Podróż w obie strony odbyła się bez problemów dzięki bardzo szybkiemu i bezpiecznemu transportowi lotniczemu. Tym razem wycieczka trwała tń. Pogoda w ciągu tych kilku dni była różnorodna. Można było zaznać mokrego śniegu albo mocno prażącego słońca. W ciągu całego pobytu zwiedziliśmy kilka miast w okolicy Stuttgartu, poznaliśmy wielu ciekawych ludzi. Bardzo miło zostaliśmy przywitani przez władze miasta Sindelffingen. Popołudniami spędzaliśmy czas wszyscy razem ,np. grając w kręgle czy robiąc ognisko. Jeden dzień spędziliśmy na szkolnych lekcjach. Szkoła ta nieco się różniła od naszej. Dzwonki na lekcje są ciche i bardzo przyjemne dla ucha. Notatki ze wszystkich przedmiotów były zawarte w jednym dużym segregatorze. W szkole nie można używać telefonów. Wszędzie można zauważyć dużą różnorodność narodowościową. Bardzo zaskoczyła mnie tolerancja i kultura wobec ludzi. Bez obaw można tam wchodzić na przejścia dla pieszych, ponieważ samochody zawsze się zatrzymują. Pani w sklepie uśmiecha się do nas, a nie patrzy jak na złodziei Podsumowując, mogę z pewnością stwierdzić że tegoroczna "wymiana" była udana. Z wielkim smutkiem opuszczałem sąsiedni kraj. W ciągu ośmiu dni poznałem wielu wspaniałych ludzi z Niemiec jak i z Polski, z którymi miło spędziłem czas. Zobaczyłem jak żyją osoby takie jak my na innej długości geograficznej. Zostałem przez nich mile przyjęty i chętnie w przyszłości odwiedzę ich jeszcze raz. Wszystko odbyło się pod czujnym okiem naszych niezastąpionych opiekunek: Małgorzaty Mozel i Wiesławy Mazurek. Gorące podziękowania kieruję właśnie do nich za zorganizowanie tak świetnego wyjazdu.

Michał Kryszczuk, kl. 1f


Wymiana bardzo mi się podobała, dzięki niej przyjrzałem się kulturze Niemiec z bliska, spróbowałem wielu potraw, poznałem nowych ludzi i zwiedziłem wiele ciekawych i interesujących miejsc. ˘ Pozdrawiam,

Bartosz